wtorek, 3 lipca 2012

Alicja to naćpana realistka ....

Uwielbiam marzyć, wymyślać kolejne rozdziały mojego życia. I myśleć ale fajnie by bło gdyby tak się stało. Zawsze wyobrażam sobie co będzie za cztery lata, nie za rok nie za dwa bo to dla mnie mało istotne. Lub co by było gdybym urodziła się cztery lata wcześniej ? Dziś bym miała siedemnaście lat. Czy coś by to zmieniło ? Nie wiem, ale mogę myśleć bo nikt mi tego nie zabroni. Ciężko jest mi uświadomić że mój rocznik jest wyjątkowy. Choć spotkałam wielu ludzi w moim wieku i uważam że są wspaniali - weseli pomocni i wyluzowani, to i tak nie spotkałam jeszcze takiej osoby która uświadomiłaby mi, że mój rocznik jest wyjątkowy. Może dlatego że wybiegam daleko w przyszłość że uważam że gdybym była starsza było by lepiej. I tutaj się mylę. To że byłabym starsza nic by nie zmieniło bo byłabym takim samym człowiekiem. Tą samą Alą. Tą realistką która ciągle chodzi z głową w chmurach która jest szczęśliwa po Kubusiu i wieczorze z przyjaciółmi. Muszę się nauczyć żyć teraźniejszością a nie marzeniami o przyszłości i chęcią zmienienia przeszłości.  A ty potrafisz żyć dniem dzisiejszym jeżeli tak to wielki szacunek dla ciebie, może kiedyś mnie tego nauczysz !

15 komentarzy:

  1. ja niestety też ciągle żyje marzeniami i wszystko idealizuje. później następuje brutalne zderzenie z rzeczywistością i spada mi poziom endorfin we krwi :/ Ja mam siedemnaście lat, a ty jak na swój wiek jesteś bardzo inteligentna, co wśród twoich rówieśników jest rzadkością albo po prostu ukrywane :) bardzo lubię czytać twoje notki:)

    pozdrawiam, cherry :*

    OdpowiedzUsuń
  2. również lubię marzyć. żyję marzeniami, nie tym co teraz się dzieje. tak samo wyobrażam sobie, co będzie za 4 czy 5 lat. chcę by było tak jak to sobie wymarzyłam. nie dochodzi do mnie, że mogłoby być inaczej, że moje życie będzie zupełnie inne. nie potrafię myśleć o dniu dzisiejszym, jutrzejszym, a to właśnie jest złe, bo wtedy żyje się czymś, czego nie ma i czego może nie być. nie cieszymy się daną chwilą, chcemy żyć innym momentem. też chciałabym nauczyć się żyć teraz, tu, w tej chwili, ale czy się uda? marzenia są przecież takie wspaniałe, tylko nasze i idealne...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja marzeniami nie żyję, ale marzyć lubię. A wyobraźnię mam lepszą niż nie jedno dziecko. W końcu nadal jestem dzieckiem. Uwierz nic nie dało by ci to że jesteś starsza. Więcej problemów, więcej bólu, choć zdarzają się też radosne chwile. W czasie gimnazjum jesteś wystarczająco dorosła by sprzątać i robić inne rzeczy, które są na rękę rodzicom, ale zbyt młoda by robić coś co chcesz jak wypad samej na koncert czy tego typu sprawy.

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam marzyć. ja też ciągle myślę co by było gdyby i wgl . wiesz uwielbiam twoje przemyślenia<3

    OdpowiedzUsuń
  5. spełniaj marzenia !
    na moim blogu www.Dominica-art.blogspot.com jest ROZDANIE BIŻUTERII ! Zapraszam ;) + obserwuje!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazwyczaj przed pójściem spać wymyślam różne historyjki ze mną w roli głównej. i wtedy zazwyczaj jestem starsza i fajniejsza xd Co do tytułu Klaudia to naćpana optymistka :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię tak wyprzedzać przyszłość, fajne zajęcie. Lubię marzyć ale czasami trudno te marzenia spełnić. Fajny tytuł posta :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak, masz rację. Marzyć można zawsze i wszędzie, o wszystkim. Fajnie jest wybiegać tak w przyszłość, chodź i tak nie jesteśmy twgo świadomi co się wtedy zdarzy. Musimy żyć chwilą i cieszyć się z tego co dotychczas w naszym życiu się dzieje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie napisane, rzeczywiście marzenia są w życiu bardzo ważne. :) Zapraszamy na konkurs na naszym blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też lubię marzyć i zastanawiać się co będzie za kilka lat. Częściej jednak zastanawiam się nad tym , co będzie za tydzień, za dwa itd. Nie odbiegam więc w tak daleką przyszłość i potrafię żyć dniem dzisiejszym :)) Jednak zawsze warto jest mieć marzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja również lubię wybiegać marzeniami w przyszłość jak i tą bliską tak samo i daleką. A w nocy przed snem najlepiej mi to wychodzi :) Ja za cztery lata będę miała już 20 lat, ciekawe jak wtedy będzie wyglądało moje życie...

    OdpowiedzUsuń
  13. JA w sumie żyję marzeniami co bardzo często mnie wkurza bo nieraz przejeżdżam się na nieidealnej rzeczywistości :((
    Bardzo fajny blog obserwuję i czekam na kolejne posty :))

    http://livelove-and-donot-be-afraid-to-dream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. jeeeeny jaki genialny wpis ! nawet nie wiesz jakie uczucie mnie teraz ogarnęło ;] pamiętaj, że marzenia się spełniają nieważne jakie by były ;D
    zapraszam do siebie ;))

    OdpowiedzUsuń

1.Dziękuje za każdy komentarz
2.Dodałeś komentarz na moim blogu to i ja odwdzięczę się i dodam na twoim.
3.Dziękuje za każdego obserwatora
4.Jeżeli zaobserwowałeś bloga napisz w komentarzu to i ja zaobserwuje twojego.
5.Zostaw adres swojego bloga to na pewno zajrzę