środa, 15 sierpnia 2012

Mojej miłości żadna przegrana nie zburzy

Miłość jest zaw­sze no­wa. I bez względu na to, czy w życiu kocha­my raz, dwa, czy dziesięć ra­zy zawsze sta­jemy w ob­liczu niez­na­nego. Miłość może nas pogrążyć w og­niu piekieł, al­bo zab­rać do bram raju - ale zaw­sze gdzieś nas pro­wadzi. I czas się z tym po­godzić, al­bo­wiem jest ona treścią nasze­go istnienia. Miłości trze­ba szu­kać wszędzie, na­wet za cenę długich godzin, dni, ty­god­ni smut­ku i roz­cza­rowań. Bo­wiem kiedy wy­ruszy­my na poszu­kiwa­nie miłości - ona zaw­sze wyj­dzie nam na prze­ciw. I nas wy­bawi. Lecz są takie sytuacje, gdy chcemy znaleźć miłość na siłę, i natrafimy tylko na przelotne zauroczenia, anie na prawdziwe uczucie. Więc ja wolę nie szukać miłości na siłę, wolę poczekać, aż sama zapuka do mych drzwi.
Ja sadze ze do moich już zapukała. Ta miłość ma na imię - piłka. Tak piłka, nie piłkarze. 



Szału nie ma, dupy nie urywa. 

20 komentarzy:

  1. "Miłość sama przyjdzie". Wyobraziłam sobie jak przychodzi taka piłka, z dorysowanymi nogami i rękami, puka do drzwi i mówi "Hej jestem twoją miłością". Tak, ja i moja chora psychika. A co do samego tematu, mogę śmiało powiedzieć, że ja też nie szukam miłości na siłę. Mogę się założyć, że przyjdzie wtedy, gdy najmniej będzie przydatna, czyli w momencie, kiedy naprawdę będę musiała zakuwać. Ale takie moje szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie to nazwałaś: 'Piłka-nie piłkarze'. To jest piękne, że istnieją ludzie, którzy kochają ten sport nie przez pryzmat grających przystojniaków. Teraz jest to dość popularne, że ludzie przesadnie 'kochają' piłkarzy. Owszem-to normalne, że każdy ma ulubionego sportowca i w pewien sposób go kocha, za to co robi. Ale nie do tego stopnia, że na telefonie ma 100 jego zdjęć i powtarza, że 'Och jaki on jest przystojny'. Oczywiście mowa o kobietach, a może raczej dziewczynach. Bo faceci też dostrzegają w sporcie jednak coś więcej. Czyli chociażby przyjemność. Cieszę się, ze istnieją jednak normalne dziewczyny takie jak ty ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak ja uwielbiam czytać twoje notki *__________*

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz stuprocentową rację z tym co piszesz na swoim blogu. Do mojego serca zapukały książki :) Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. hej, czy nie chciałabyś zajrzeć na mojego bloga i wyrazić swoją opinię? bardzo liczę się ze zdaniem innych i bardzo chciałabym, żebyś pomogła mi w ewentualnych ulepszeniach :)
    closedindreams.blogspot.com
    Z góry przepraszam za spam jeśli ci to nie odpowiada :)
    + Możesz być pewna, że się zrewanżuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. do konca nie mialem pojecia o co chodzi ;d
    ale sie zdziwalem jak to nagle pilka ;d
    super ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawa notka :) Ja także uwielbiam piłkę :)

    drawingfashiondreams.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz niezwykły talent do pisania <3 Meczu też nie skomentuję. A moje serce skradła muzyka :*
    Pozdrawiam! //sylwia-bloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się w 100% z tą notką :D
    dziękuję za komentarz :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Janie szukam miłości na siłę,uważam, że sama przyjdzie w odpowiednim czasie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się z Tobą w pełni ;D
    Eh, ten mecz to była masakra -,-

    OdpowiedzUsuń
  12. Milosc do pilki, a nie do pilkarzy, dokladnie :)
    jeszcze tylko czekam az zapuka do mnie jeszcze jedna milosc xD

    OdpowiedzUsuń
  13. Dokładnie.! Do tych co czekają świat należy czy jakoś tak xd.
    Ostanie zdanie na początku nie zakumałam ale się póżniej skapnełam o co chodzi ^^
    Bussi

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgadza się ;) Nie wolno szukać miłości na siłę.
    Każdy ma swoją miłość:) Kiedyś pewnie oprócz piłki zapuka do Twoich drzwi inna miłość :)
    Pozdrawiam gorąco :**

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba masz dużo racji. Sama kiedyś szukałam miłości na siłę, ale teraz już wiem że jest mi to niepotrzebne. Poczekam na tą prawdziwą, na tą, która będzie czymś wielkim..

    OdpowiedzUsuń
  16. Do mnie chyba przyszła lecz trochę wstydliwa <33

    OdpowiedzUsuń
  17. ach ta miłość... poczuć ją w sobie i tak trwać, jak najdłużej, nawet gdy obiekt naszych zainteresowań nie istnieje.... to chyba najpiękniejsze zakochanie... mówię to z perspektywy osoby, która troch już przeżyła;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ps. zapraszam również do siebie: http://mybluecalm.blogspot.com/
    Ja Twojego cudnego bloga już obserwuje, mam nadzieje, że Ty również znajdziesz coś dla siebie u mnie:)

    OdpowiedzUsuń

1.Dziękuje za każdy komentarz
2.Dodałeś komentarz na moim blogu to i ja odwdzięczę się i dodam na twoim.
3.Dziękuje za każdego obserwatora
4.Jeżeli zaobserwowałeś bloga napisz w komentarzu to i ja zaobserwuje twojego.
5.Zostaw adres swojego bloga to na pewno zajrzę