niedziela, 19 sierpnia 2012

Smut­ne, że często ludzie ra­nią nas w sposób, w ja­ki oni sa­mi zos­ta­li zranieni.

Piękny jesienny dzień. Wieje przyjemny zimny wiatr który unosi liście opadłe z drzew. Dzieci biegają po szkolnym placu zabaw. Śmieją się i roztrząsają kolorowe liście szanownej pani woźnej która próbuje je zgarnąć na jedno miejsce. Dziewczynki spędzają czas na huśtawce, a chłopcy korzystając z ostatniej okazji grają w piłkę. Tylko jeden niezbyt wysoki chłopiec siedzi osamotniony na ławce. Obserwując wszystkich swoich bacznym wzrokiem. Widzi zbliżający się poligon osób które przed chwilą kopały piłkę. Chłopiec czuje że będę kłopoty zastanawia gdzie się odizolować lecz nie ma miejsce ucieczki. Podeszli do niego z każdej strony, zabrali mu jego czapkę i zaczęli ją miedzy sobą rzucać. Śmiali się i ubliżali mu. Próbował odebrać im swoja własność lecz ie było na to szans gdyż oni byli dużo wyżsi. Z daleka dziewczyny rzucały hasła dopingujace grupę co ich bardziej jeszcze zdeterminowało do dalszych zachowań. jeden złapał go od tyłu za ręce uniemożliwiając jaki kolwiek ruch a drugi szybkim ruchem zdjął okulary z nosa. Przedstawienie dalej trwało.Lecz kurtyna musiała opaść gdy zabrzmiał dzwonek na lekcje. Osiłki zostawili go  i jego rzeczy na trawę a sami pobiegli do klasy grożąc mu przy tym że jeżeli komu kolwiek powie to będzie miał swój własny pogrzeb.
Sytuacja powtarzała się często a.e chłopiec nie pisnął ani słowa nikomu bo straszliwie bał się tych ludzi. W końcu po kilku latach opuścili jego mury szkolne a sam chłopiec w ramach zemsty po tym upokorzeniach jakie sam przeszedł postanowił stworzyć swój własny gang i robił to samo co kiedyś mu robiono. 

Powyżej przedstawiłam wam krótkie opowiadanie wdrążające was w temat jaki chce dziś poruszyć.  
Podobno historia lubi się powtarzać co jest prawdą, ale tak straszliwa nie powinna się powtarzać i w ogóle mieć miejsca.  Spotyka się teraz dużo przypadków gdy starsi znęcają sie nad młodszymi i słabszymi. Zazwyczaj dla zabawy albo i dlatego ze w przeszłości ktoś znęcał się nad nimi. Dla mnie jest to smutne ... 
Podziwiam osoby które przez to przeszły i zamiast znęcają się and innymi by pozbyć się bólu po prostu im pomagają. 
Teraz zastanawiam się gdzie w takiej sytuacji są wychowawcy i inni ludzie odpowiedzialni za to dziecko. Czy oni naprawdę nic nie widzieli ? 




12 komentarzy:

  1. Cóż. Ja też należałam do dzieci wyśmiewanych i pokazywanych palcami. Dlaczego? Dlatego, że byłam cicha i spokojna, nie dokuczałam innym, nie reagowałam na zaczepki, głębiej chowając się w książce. Dlatego, ze musiałam nosić okulary, nie byłam najgłupsza, za to strasznie ambitna. Za to byłam poniżana i wyśmiewana. Bo byłam inna. Ale nie szukam zemsty. Nienawidzę takich ludzi i staram się skutecznie bronić słabszych. Po prostu taką mam naturę, że nie lubię kiedy ktoś silniejszy podnosi na mniejszych rękę.

    OdpowiedzUsuń
  2. dokładnie,zgadzam się z Tobą.Strasznie wkurzają mnie tacy ludzie,którzy tylko szukają ofiary by się wyżyć,przeważnie jest to z takimi osobami które właśnie tej przemocy doświadczyły.Obserwuję :) wpadnij do mnie http://psychosocialxxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam sie z tobą całkowiciee ! . + Zapraszam do mnie ; *

    OdpowiedzUsuń
  4. uwazam ze takie cos jest po prostu nie do przyjecia ;)
    masz dedekacje piosenki na moim blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. zgadzam się z tb w 10000%. Gdzie są ci, co mają opiekować się innymi?

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesteś niesamowita :)

    Piękne , masz talent dziewczyno :)

    Zapraszam do mnie whyallarefalseandarethesame.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z Tobą w stu procentach.
    Sama przez to przechodziłam, może nie w tak dużym stopniu, ale zdarzały się osoby, które (delikatnie mówiąc) mnie nie akceptowały.
    A tak poza tym, to świetny blog i wpisy również :)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetna notka . Czasami takie historię kończą się jeszcze gorzej , bójką lub okradanie . Straszna historia .
    Zapraszam do mnie : szalone-moje-zycie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak, masz rację. Nigdy przez takie coś nie przeszłam, aczkolwiek na pewno nie byłoby mi miło gdyby ktoś tak mnie traktował. Wszyscy powinni być równi, a nie że jednego traktujemy całkiem inaczej niż wszsytkich. W sumie nie można też się dać tak traktować, ale co biedne dzieci mają w takich sytuacjach zrobić...

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam do czynienia z taką sytuacją. W 6 klasie, mój kolega (o dość lichej budowie) padł ofiarą znęcania przez chłopaka o potężnej masie. Koleś myślał, że jak jest taki wielki i odważny to wszystko mu wolno. Uwziął się na słabszego. Na każdym kroku popychał go, wyzywał-po prostu upokarzał. Nikt nie odważył się wstawić za nim. Aż do czasu, gdy koleś przegiął. Popchnął go tak, że upadł i uderzył o głowę w ten sposób, że aż mu się zakręciło i nie mógł wstać. Wtedy moja koleżanka zagadała do kilku osób, żeby razem coś z tym zrobić. Kiedy po paru próbach wytłumaczenia mu że przegina, nie było rezultatów, udaliśmy się do nauczycieli. Dopiero wtedy sprawa się rozwiązała i Jacek był wolny od tego chłopaka. Zapytacie czemu nie poszłam od razu? Bądź ktoś z naszej klasy. Otóż każdy padał ofiarą jego znęcania, ale akurat to na Jacka uwziął się najbardziej, więc trzeba było coś z tym zrobić.
    W dalszym ciągu chodzę z oboma chłopakami do szkoły. Jacek jest cały czas zamknięty w sobie i wstydliwy, a ten drugi-wciąż ma się za najsilniejszego. Ale od Jacka się odczepił. Oby nikt nie musiał przechodzić przez to co on.

    OdpowiedzUsuń
  11. też nie wiem dlaczego tacy ludzie to robią i co im daje znęcanie się nad innymi i patrzenie na ich ból, cierpienie. naprawdę zastanawiam się dlaczego w wielu przypadkach reszta ludzi jest ślepa i nie reaguje. chyba po prostu myślą, że ktoś inny zadziała, każdy tak myśli i nic się nie dzieje. to jest takie przykre...

    OdpowiedzUsuń

1.Dziękuje za każdy komentarz
2.Dodałeś komentarz na moim blogu to i ja odwdzięczę się i dodam na twoim.
3.Dziękuje za każdego obserwatora
4.Jeżeli zaobserwowałeś bloga napisz w komentarzu to i ja zaobserwuje twojego.
5.Zostaw adres swojego bloga to na pewno zajrzę