środa, 20 czerwca 2012

Wycieczki "Wiktorią"

Wczesny poranek. Na niebie goszczą ciemne chmury które czekają tylko na odpowiedni moment by wyrzucić z siebie wszystkie złości w postaci deszczu. My stoimy przed szkołą, w rękach torby a w uszach słuchawki. Obserwujemy wszystko niby uważnie. lecz w rzeczywistości nie wiemy co woku nas się dzieje. Oczekujemy tylko naszego autobusu. Gdy wreszcie się on zjawi zaczynam wyścig szczurów, a jego celem jest walka o miejsce na samym tyle. Gdy byłam mniejsza zastanawiałam się co jest ciekawego w tych miejscach jak to nazywali moi starsi koledzy miejsach dla vipów. Uważałam że siedzenie we dwoje i wymienianie się lizakami jest dużo lepsze niż siedzenie w piątkę na samym końcu. Moje przekonania znikły gdy mogłam usiąść właśnie an tych miejscach z tyłu wraz z czwórką moich znajomych. Wtedy zrozumiałam co starsi koledzy z przed lat w nich widzieli. Machanie do ludzi stojących na przystankach autobusowych, rozrzucanie czipsów i śpiewanie "seksualna niebezpieczna" ( głównie w przypadku chłopaków ) - to właśnie są zalety siedzenia na tych miejscach. Rozpisałam się o tych miejscach a przecież to nie jest najważniejsze w wycieczkach. Najważniejsze jest chyba to żeby zapamiętać co się widziało. Żeby pozostały nam jakieś pozytywne wspomnienia. Choć w moim przypadku i w przypadku moich znajomych jednak najważniejsze są pamiątki i psychiczne zdjęcia z których później i tak się wszyscy śmieją. 


I tak jadący dziś do domu z mojej dzisiejszej wycieczki może trochę nieudanej z pwodu deszczu ale zdałam sobie sprawę że życie jest jak podróż nie zap­la­nowa­na. Każde­go dnia dzieje się coś no­wego i nig­dy nie wiemy ja­ki jest te­go cel. Życie to początek podróży, śmierć na­tomias­t to nie ko­niec. Tam zaczy­na się nasz dal­szy roz­dział wyp­ra­wy, lecz życzę wszys­tkim aby smak tej praw­dzi­wej wy­cie­czki poz­nać jak najpóźniej.

11 komentarzy:

  1. Też tak samo myślałam jak byłam mała. Ale od dwóch lat siedzę na tyle i jest na prawdę fajnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. ładnie napisałaś o życiu ;)
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powinnaś pisać książki ! :]]
    Zapraszam do mnie . (:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się powinnaś pisać książki.
    Siedzenia z tyłu to jak taki zakład psychiatryczny z wyboru. Tam nie da się zasnąć.
    tak życie to podróż i jeśli będziemy przez nie lecieć jak najszybciej, nie dostrzeżemy jego prawdziwego piękna.

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny post ;)
    zgadzam się, zawsze jest walka o ostatnie siedzenia :P, a zawsze, gdy mam możliwość to siadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. O tak ja też w 100% zgadzam się z tym, że powinnaś pisać książki :) Zaczynam prowadzić bloga z własnymi opowiadaniami zapraszam Cię serdecznie www.pochlonieta-marzeniami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Hehhe myślę, że dużo osób się ze mną zgodzi, że w wycieczkach najfajniejsza jest właśnie jazda autobusem. ^ ^

    Bardzo mi się podoba jak piszesz, mówię to już chyba 3 raz, ale co mi tam. ;P

    A tak wgl, to ile masz lat?

    OdpowiedzUsuń
  8. Super blog.;)
    Zapraszam do mnie: olcia13-piesek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z tym co napisałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak ładnie to nazwałaś życie tą jedną wyjątkową podróżą na prawdę ładnie .. Taa przecież na końcu szlachta siedzi ..^^
    Bussi

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny blog ♥ Zapraszam na mojego bloga i do komentowania ☺ ☺

    OdpowiedzUsuń

1.Dziękuje za każdy komentarz
2.Dodałeś komentarz na moim blogu to i ja odwdzięczę się i dodam na twoim.
3.Dziękuje za każdego obserwatora
4.Jeżeli zaobserwowałeś bloga napisz w komentarzu to i ja zaobserwuje twojego.
5.Zostaw adres swojego bloga to na pewno zajrzę